Mi chodziło o to, żeby jedna gra, nie zepsuła reszty, np. Heroes VIII, chodzimy po mapie naszej planety i widzimy z oczu naszego bohatera - szok! Potem było by H9, H10, H11 i zawsze to samo! Prezcież po czwórce saga się wyrównała i jest dobrze, ale żeby jedna gra nie zepsuła następnych innych. Poza tym jedynka nie była zła
P.S. - to odpowiedź na posta wcześniejszgo, nie na tego jakuba.