Moje zaś to:
1 poz.
-kusznik- świetna jednostka jak na poziom pierwszy, głównie przez brak kar za dystans
2 poz.
-harpia- Bo na harpię nie ma mocnych!

Wedle taktyki "doskoc, psypieps, odskoc" podlatuje zabija i wraca nie narażając się wlaściwie na nic. Mój zdecydowany faworyt jeśli chodzi o jednostki niedystansowe, namadzi przy nich nie mieli u mnie nigdy szans
3 poz.
-Cyklop- to głównie przez niego tak dobrze grało mi się frakcją mocy. Obszarowy strzał, i moim zdaniem świetny wygląd, o wiele bardziej wolę takiego cyklopa niźli z V i z tego co mogłem zaobserwować także z VI.
4.poz
-Tytan- Bo to jedyna jednostka(nie licząc dodatków) 4 poziomu poza czarodziejskim smokiem, która uderza na dystans, walka wręcz nie stanowi dla niego problemu, a co też istotne, wygląda bardzo dobrze, ten hełm nadaje mu szczególnej mocy, ubolewam, ze w V nie uczynili podobnego, ten emeryt-kulturysta to kompletne dno.
Jak widać prawie wszystkie dystansowe prócz harpii. Cóż, pewnie także moje preferencje grają tu istotną rolę. W IV nie cierpiałem tego, że kontratak jest jeszcze w trakcie ataku, a ponieważ irytuje mnie tracenie żołnierzy, cieszę się gdy mam pod wodzą dobre jednostki dystansowe, szczególnie te wymienione powyżej.