Wiec, chodzi mi tu
nie o bitwe typu: uzbieralem potezna armie,poszedlem na prawie rownie silnego przeciwnika i pokonalem go z wielkimi stratami
Ale o bitwe w ktorej np. slabsza armia pokonujecie duzo silniejszego wroga

wykazujac sie umiejetnosciami taktycznymi, zastosowaniem jednostek itd. itp.
Wklejajcie opisy (w miare szczegolowe) i ewentualnie screena z wynikiem bitwy
mam nadzieje ze zrobimy topic z pieknymi wynikami starc /flower/
to moze ja zaczne
Wynik Bitwyzalaczam wynik bitwy. jednoczesnie znajduje sie w niej cala moja armia wylaczajac 4 widma ktore przetrwaly starcie. a jeszcze jedno, w wyniku nie mieszcza sie dwie jednostki wroga - to katapulta i woz z amunicja.
oczywiscie nie jest to moze jakas wielka batalia. staczalem wieksze z uzyciem wielotysiecznych armii i nie odnoszac praktycznie zadnych strat. ale ta najbardziej mi przypadla do gustu.
troche info:
moj bohater mial 8 poziom, bohater przeciwnika 12 (po bitwie moj awansowal o 10 poziomow)
wiec przejdzmy do rzeczy:
moja glowna armia byla na podbojuz jego miast i bohaterow i pokonala bez trudu jego ostatnie miasto i najpotezniejszego bohatera. Okazalao sie jednak ze on mial drugiego slabszego bohatera, ktory znajdowal sie blizej mojego miasta niz moj glowny bohater... zaraz po zajeciu miasta wroga rozpoczalem poscig, i bylbym go dogonil ale zabraklo mi kilku pol ruchu, no i przeciwnik zaatakowal miasto.
jak widac mial przewazajace sily /whistling/ jedyna nieprawdziwa liczba jest liczba strezelcow wyborowych, na ktorych non stop uzywal zaklecia "widmowe zastepy". Wlasciwa liczba to 500. reszta armii jest wlasciwa.
wiedzialem ze nawet jesli zajmie miasto to i tak go w nastepnej turze zgromie glownym bohaterem. postanowilem jednak bronic miasta. /w00t/ tak ot, dla zabawy, wiedzac ze jestem na stracownej pozycji /ohmy/ na pocatek zwrocilem uwage ze przeciwnik ma tylko jedna jednostke latajaca i jedna strzelajaca. postanowilem poczekac az gryfem wleci za mur, a kusznika w tym czasie tepic strzelcami, a bohaterem rzucajac zaklecie "blyskawica" na katapulte

udalo mi sie ja zlikwidowac w czas bo nie bylo zadnej dziury w murze. oczywiscie w pierwszym mozliwym ruchu zlikwidowalem "woz z amunicja"
nastepnie wytepilem gryfa, i czesc strezelcow tak ze zostalo ich 300. wtedy popelnilem fatalny blac (okey, nie blad a przez przypadek kliknalem mysza pole za daleko i brama sie otworzyla /unsure:/ wtedy on wpadl mi czepmionem za mury a posepnym jezdzcem stanal w bramie. wielkim wysilkeim udalo mi sie wytepic czempionow, jezdzcow + strzelcami dodatkowych 50 kusznikow. po tych operacjach moj bohater nie mial juz manyt, a w armii zostaly tylko widma (240), z duzym wkladem farta, zdemowlowalem minotaury, lecz zostalo mi raptem 35 widm. teraz czekalem tylko az mi je wytepi kusznikem i bohaterem. a mial w zapsaie jeszcze krzyzowcow... /ermm/ a tu niespodzianka. zabrkalo mu strzal /lol/ wiec ruszyl kusznikiem i krzyzowcem do przodu. oczywiscie jak tylko doszedl do bramy okazalo sie ze ta sie zamknela mu przed nosem. wtedy postanowilem wykorzystac fose. przelecialem widmem nad murem i ustawilem je w samym rogu planszy na fosie. oczywiscie "inteligentny" cpu polknal haczyk i wpadl w pulapke. krzyzowiec stal na fosie razem z kusznikem. bylo ich wtedy odpowiednio 225 i 200 /whistling/ wycofalem ducha za mury i dawalem obrona podczas gdy bohater strzelal razem z wiezami w przeciwnikow a co ruch oni dawali "czekanie" to fosa im zabierala 16 kusznikow i 7 krzyzowcow (kolejny przejaw geniuszu cpu. stoi na fosie i czeka" /getlost/ . wrogiemu bohaterowi skonczyla sie mana i zaczal strzelac mi w widma. na strzal mogl mi zniszczyc 2 widma, ale przez niematerialnosc mu sie to nie zawsze udawalo ^^. i tak do konca bitwy bylo ze zostaly mi 4 widma, a on stracil wszystko...